Domowe pomidory w oleju

napisał(a) StrefaChillout

Tęsknicie za latem? Ja bardzo! Smak suszonych pomidorów kojarzy mi się z wakacjami, słońcem i pysznymi, włoskimi potrawami. Wiecie jakie właściwości mają te warzywa w ususzonej postaci? Okazuje się, że suszenie nie tylko nie pozbawia ich wartościowych składników odżywczych ale dodatkowo wzbogaca je o inne, nie występujące w takich stężeniach w świeżych warzywach.

Poza obecnymi w świeżych pomidorach potasem, żelazem, sodem, miedzią, magnezem oraz szeregiem witamin, w procesie suszenia zwiększa się zawartość antyoksydantów (likopen), znanych ze swoich „zdolności” do zwalczania wolnych rodników w organizmie. Suszone pomidory obniżają też ciśnienie krwi, zaś zanurzenie ich w oleju i oliwie z oliwek ułatwia rozpuszczanie niektórych, rozpuszczalnych w tłuszczach witamin.

Ja suszone pomidory kupuję na lokalnym bazarku. Dzięki temu przygotowanie pysznego słoiczka jest banalnie proste i szybkie.

  1. Suszone pomidorki ciasno układamy w słoiku. Dodajemy ulubione przyprawy – ja zwykle dodaję oregano, bazylię i majeranek. Szaleję też z czosnkiem 😉
  2. W garnku podgrzewamy olej lub mieszankę oleju z oliwą (ja mieszam olej z oliwą w proporcjach 1:1). Gorącym tłuszczem (ale nie wrzącym!) zalewamy przyprawione pomidory. Uwaga! Nie zdziwcie się, jak zalane gorącym olejem przyprawy będą skwierczały – to normalne 🙂
  3. Wypełnione po brzegi słoiki zakręcamy i ustawiamy do góry nogami. Tak przygotowane pomidory możemy przechowywać w suchym, zacienionym miejscu nawet przez kilka miesięcy.

Ja lubię wcinać takie domowe pomidory w wersji solo 😉 Niemniej, równie dobrze sprawdzają się jako dodatek do sałatek, pizzy, makaronów. Suszone pomidory polecają się w towarzystwie bruschetty i jako dodatek do past (bardzo polecam spróbować domowego hummusu z suszonymi pomidorami :)). Nawet olej ze skonsumowanych już pomidorów świetnie sprawdza się w kuchni – jako sos do sałatek lub tłuszcz do smażenia. Jest niezwykle aromatyczny, polecam!

Powrót do blogów

3 komentarzy na “Domowe pomidory w oleju

  1. Lena Kossak

    ja wlasnie tak w tamtym roku zrobilam. mielismy piekny urodzaj pomidorowy malinowek 🙂 dodawalismy je do wszystkiego, ale wiadomo nie dalismy rady 🙂 ususzylam sama te duze oraz cherry, pozniej zalalam oliwa, dodalam ziola i do sloiczka 🙂 wyszly cudowne! pomimo tego ze cherry sa troszke twarde smakuja wysmienicie 🙂

Dodaj komentarz