Jak polubić wodę?

napisał(a) StrefaChillout

Lato w pełni! Upały jednych cieszą, innych przyprawiają o ból głowy. A uporczywy ucisk w głowie może być jednym z objawów odwodnienia organizmu.

Jedną z niewielu zalet mojego radykalnego odchudzania w wieku młodzieńczym było całkowite wyeliminowanie soków z kartonu z mojej diety. Ale że człowiek nie wielbłąd, i pić musi, musiałam przestawić się na inne napoje, co wiązało się z długą nauką picia najzwyklejszej wody. Jako nastolatka „żłopałam” napoje pseudoowocowe hektolitrami, więc przestawienie się na wodę smakową było ogromnym sukcesem.

Z czasem jednak, kiedy stawałam się „bardziej świadomym konsumentem” przekonywałam się, że woda smakowa to woda tylko z nazwy (zerknijcie na tył opakowania – często znajdziecie tam napis „napój”. Zdziwieni?). Wzbogacona syntetycznymi aromatami, konserwantami a nierzadko też cukrem czy słodzikami nie tylko niespostrzeżenie dodawały kalorii do dziennego bilansu to często, przez słodki smak, sprawiały, że pragnienie było jeszcze większe po spożyciu niż przed. A przecież nie o to w tej zabawie chodzi 🙂

Nie oszukujmy się, picie zwykłej wody niegazowanej dla osoby wychowujących się na sokach i gazowanych specyfikach nie jest doznaniem wiążącym się z jakąś przyjemnością i euforią. Dlatego na wprowadzenie wody (tak potrzebnej latem!) do diety znalazłam swój sposób – sezonowe owoce 😎

Kiedyś upychałam cytrynę i miętę do zwykłej butelki lub bidonu rowerowego. Jednak owoce i zioła zatykały otwór do picia doprowadzając mnie do szewskiej pasji. Niedawno jednak zaopatrzyłam się w bidon z pojemnikiem na owoce, zioła i lód. Nie tylko zatrzymuje „farfocle” wewnątrz, to jeszcze spory rozmiar kubka pozwala mi kontrolować, czy przyjmuję codziennie odpowiednią dawkę wody.

Co można dodać do życiodajnego płynu, aby odnaleźć przyjemność w piciu zwykłej wody? Standardem może być cytryna i mięta. Zaskoczyć Was jednak może również smak grapefruita, truskawek, malin, porzeczek, limonek a nawet arbuza, ananasów, brzoskwiń, gruszek czy śliwek. A jeśli mrozicie sezonowe owoce na zimę, wrzućcie kilka sztuk zmrożonych darów lasu do kubeczka – o rany! Coś wspaniałego 🙂

Pijcie wodę, kombinujcie z dodatkami, a nim się spostrzeżenie – wejdzie Wam w nawyk.

 

 

Powrót do blogów

Dodaj komentarz