Nie funduj dziecku sauny

napisał(a) Matka_Polka_Pierworodka

Latem zeszłego roku oraz przez kilka poprzednich lat spotykałam się z bardzo głośną kampanią dotyczącą pozostawiania dzieci i zwierząt w nagrzanym samochodzie. Czy wiedzieliście jednak, że inna, bardzo popularna praktyka stosowana przez rodziców może być równie niebezpieczna?

Od lat znajomy jest mi taki obrazek: pełnia upalne lata. Stopni 25 w porywach do 30. W cieniu. Rodzic z maluchem na spacerze. Dziecko w gondoli z rozstawionym daszkiem, od dachu zaś szczelnie przykrywająca całą gondolę pielucha tetrowa lub kocyk. Zarówno daszek jak i pielucha mają dać dziecku cień, chroniąc je przed nieznośnym gorącem. Tymczasem fundujemy naszemu malcowi bardzo niezdrowe, a wręcz niebezpieczne warunki. Gdyby nie trzeźwość koleżanki z forum dla matek (jednak okazują się przydatne) tę praktykę stosowałabym tego lata również ja.

Gdy na dworze temperatura ledwie przekracza 20 stopni, w pełnym słońcu w okrytej pieluszką gondoli uzyskamy w krótkim czasie ponad 30-stopniową saunę. Powietrze w takim wózku jest wysuszone, ciepłe, nie zachodzi cyrkulacja, ograniczona staje się więc szybko zawartość tlenu, przybywa zaś zanieczyszczeń wydychanych przez maluszka. Malec narażony jest nie tylko na przegrzanie, ale także na trudności z oddychaniem, przyspieszenie tętna a nawet utratę przytomności.

Co więc zrobić? Warto zainwestować w parasolkę – schowany w jej cieniu malec chroniony jest w jej cieniu na poziomie 50 SPF. Otwarcie budki także pozwoli powietrzu swobodnie przepływać przez wnętrze wózka, dając dziecku ulgę w ciepły dzień. Ja dodatkowo ubieram malca lekko, stosując zasadę, że zakładam mu maksymalnie jedną cienką warstwę więcej niż sobie. Dlatego, gdy temperatura jest porównywalna do tej w domu lub wyższa, młody ma na sobie cienkie bawełniane body na ramiączka, koszulkę z krótkim rękawem i bawełniane porteczki. Nie ma na sobie zwykle skarpetek i czapeczki (ale jak to?! ;)). Zrzucamy kocyki, pieluchy tetrowe.. W nieznośne upały pozostajemy zaś w domu, wybierając tego dnia na spacer godziny poranne (w końcu i tak Bąbel wstaje o 5 rano) lub wyprawiamy się na rodzinny, popołudniowy spacer gdy tata wróci z pracy.

PS: Jeśli chcecie sprawdzić, czy maluchowi nie jest za zimno, nie sugerujcie się ciepłotą małych dłoni i stóp. Komfort cieplny kontrolujemy na karku – powinien być lekko ciepły. Jeśli jest upocony, malcowi jest za gorąco, gdy zaś zimny – dodaj jedną warstwę ubranka lub odkryj dziecko kocykiem.

8
Powrót do blogów

Dodaj komentarz