Czego potrzebuje Twoje ciało? Dowiesz się, jeśli go posłuchasz!

Weronika Kozak (coach):

Brzuch jest za duży. Pośladki zbyt mało jędrne. Piersi za małe lub też za duże. Skóra za sucha lub za mocno przetłuszczająca się. Biodra zbyt szerokie lub za mało kobiece. Nie mówiąc już o cellulicie – zmora! (…) W miejsce trzech kropek wstaw dowolną ilość własnych – powiedzmy łagodnie – niedoskonałości Twojego ciała. I zadajesz sobie wciąż te same pytania: dlaczego takie okropne ciało właśnie mnie się przytrafiło? Dlaczego ono nie jest takie, jakie bym chciała? Dlaczego ono opiera się tym katorżniczym dietom i treningom? Powiedzmy wprost: dlaczego Twoje ciało jest dla Ciebie takie niedobre?

Teraz czas na to, żebyś to Ty odpowiedziała na kilka zasadniczych pytań: czy z czystym sumieniem możesz powiedzieć, że jesteś przyjacielem dla Twojego własnego ciała? Że dbasz o nie, wiesz, jakie ma potrzeby? Że jest ono Twoim oczkiem w głowie, że nie możesz bez niego żyć, że naprawdę je doceniasz i kochasz?

Jeśli do przyjaźni z Twoim ciałem jeszcze daleko, czas rozpocząć tę podróż, żeby z wrogów stać się najpierw tolerowanymi dalekimi znajomymi, potem poznawać się coraz lepiej. Daleka znajomość przerodzi się w bliską znajomość. Z czasem relacja ewoluuje i zostaniecie przyjaciółmi, a może nawet kochankami. Wtedy będziecie się rozumieć bez słów – Ty i Twoje ciało będziecie znać swoje wzajemne potrzeby i zaczniecie korzystać z mądrości ciała, umysłu i serca. Będziecie stanowić jedność i będzie Wam ze sobą bardzo dobrze. Każdego dnia. Co Ty na to? Czyż wizja ta nie brzmi intrygująco, pociągająco i obiecująco?

No dobrze, łatwo powiedzieć, pomarzyć przyjemnie, ale jak to zrobić?
No więc przede wszystkim trzeba zacząć. A potem powoli robić kolejne kroki. We własnym tempie. Bez porównywania się z innymi. Poniżej kilka pomysłów z mojej strony. Potraktuj je jako inspiracje i szukaj własnych dróg dotarcia do celu. Metody są drugorzędne. Najważniejsza jest intencja, z którą działasz.

Krok 1 – Bądź wdzięczna swojemu ciału.

Twoje ciało jest bardzo skomplikowaną maszynerią. Oddychanie, krwiobieg, trawienie, wydalanie, zmysły, poruszanie się, seksualność – to tylko niektóre z niezwykle precyzyjnych i misternie utworzonych mechanizmów w Twoim ciele. Działają bez przerwy. Nawet jak śpisz. I nawet nie masz pojęcia, jak to wszystko funkcjonuje. Wyobraź sobie, że na 10 minut przejmujesz sterowanie nad Twoim ciałem. Musisz uruchomić wszystkie układy i zsynchronizować je ze sobą. Musisz słuchać sygnałów z mózgu, które Ci mówią, co masz teraz zrobić, reagować na to w odpowiedni sposób. I nie zapominaj o oddychaniu! A po wdechu rozprowadź tlen do każdej komórki. I serce musi bić – nie za szybko, nie za wolno, równomiernie… Przypuszczam, że nikt z nas nie przeżyłby 10 minut, gdyby to nasze umysły sterowały naszymi ciałami.

Czyż nie nadszedł już czas, żebyś poczuła głęboką wdzięczność za tę trudną pracę Twojego cudnego ciała, za spełnianie Twoich podstawowych potrzeb, ale również zachcianek. Za dostarczanie Ci przyjemności i rozkoszy. I nawet jak o nie nie dbasz, nawet jak stawiasz mu wciąż nowe wymagania, nawet gdy lista Twoich oczekiwań w stosunku do niego jest nieskończona, to ono nadal jest Ci wierne i nieprzerwanie Ci służy. Możesz na nie liczyć mimo wszystko.

Więc bądź wdzięczna i dziękuj mu za wszystko tak często, jak tylko będziesz o tym pamiętać. Bądź hojna! Nie żałuj!

Krok 2 – Bądź świadoma swojego ciała.

Wyobraź sobie, że Twoje ciało jest jak obszerny, wygodny pałac pełen sal, pokoi, różnych zakamarków. Jest tak obszerny, że do wielu pomieszczeń dawno nie zaglądałaś, o niektórych nawet nie wiesz, że istnieją. Poszukaj kluczy do tych pomieszczeń, otwórz pozamykane drzwi i eksploruj swój pałac. Poznaj każde pomieszczenie, przewietrz je i wprowadzaj się powoli.

Wychodząc poza metaforę, każdego dnia kieruj swoją świadomość do innej części czy układu Twojego ciała. Przyglądaj się, jak funkcjonuje. Co działa dobrze, a gdzie są napięcia. Gdzie odczuwasz przyjemność, gdzie dyskomfort, a gdzie ból. Nie oceniaj, nie szukaj przyczyn, nie udawaj sama przed sobą, nie zmuszaj się do niczego. Szukaj, jak jest naprawdę. A gdy już będziesz świadoma tego, jak jest, zadaj tej części Twojego ciała pytanie: jak możesz jeszcze lepiej o nie zadbać? Czego możesz robić więcej, a czego mniej?

Na początku może to wydawać Ci się trudne albo dziwne. Gdy jednak będziesz konsekwentna, odnajdziesz drogę do naturalnej mądrości tkwiącej w Twoim ciele. I będziecie się rozumieć szybko i bez słów.

Krok 3 – Dbaj o Twoje ciało.

Jak już będziesz wiedzieć, czego Twoje ciało potrzebuje, zacznij spełniać jego potrzeby w takim zakresie, jaki jest dla Ciebie w danym momencie możliwy i dostępny. Pamiętaj, że dawanie i dbanie ma być przyjemnością dla Ciebie, a nie przykrym obowiązkiem. Ty też lubisz dostawać prezenty lub czyjąś troskę nie dlatego, że ktoś się czuje zobowiązany czy przymuszony, lecz dlatego, że z głębi serca chce Ci coś ofiarować lub zadbać o Ciebie. Stosuj tę samą zasadę, troszcząc się o swoje ciało.

Kilka obszarów, w których każde ciało potrzebuje uwagi: głębokie i świadome oddychanie, prawidłowe odżywianie (musisz sama znaleźć, co oznacza dla Ciebie prawidłowe odżywianie, gdyż nie ma tu jednego rozwiązania), ćwiczenia fizyczne, sen, odpoczywanie, dotyk.

Krok 4 – Pielęgnuj przyjaźń ze swoim ciałem i ciesz się efektami.

Gdy dwie strony się przyjaźnią, są na siebie uważne i troszczą się o siebie, to przyjaźń kwitnie. Twoje ciało też rozkwitnie i będzie dla Ciebie coraz większym wsparciem. A jedna mała wpadka od czasu do czasu nie naruszy trwałej przyjaźni. Więc żadnych wyrzutów sumienia za miły wieczór filmowy z chipsami i colą od czasu do czasu. W końcu jesteśmy ludźmi i małe grzeszki też nadają smaczek naszemu życiu.

Na zakończenie zachęcam: nie pytaj, co Twoje ciało może zrobić dla Ciebie, lecz co Ty możesz zrobić dla Twojego ciała!

I życzę Ci przyjaźni z Twoim ciałem do grobowej deski!

Tylko u nas!

2 komentarzy na “Żywność ekologiczna – czy warto w nią inwestować?

Dodaj komentarz