Jak pozbyć się złych nawyków żywieniowych?

Złe nawyki żywieniowe to prawdziwe utrapienie. Pozbycie się ich przysparza nam całego mnóstwa problemów, bowiem nierzadko są to nawyki, które wynieśliśmy z okresu dzieciństwa. Co więcej, jeśli chodzi o niektóre przyzwyczajenia związane z jedzeniem, nawet zapewne nie mamy świadomości tego, jak niekorzystny wpływ mają na nasze zdrowie.

Negatywne skutki złego odżywiania to coś znacznie więcej niż tylko kłopot z zachowaniem prawidłowej masy ciała i szczupłego wyglądu. Czym prędzej zatem musimy przyjrzeć się swoim nawykom i pozbyć się ich, jeśli są złe! Ale jak to zrobić?!

Poznaj zasady zdrowego odżywiania

Zanim rozpoczniemy walkę ze złymi nawykami żywieniowymi, musimy poznać… te dobre! Bez tego ani rusz. Podstawą jest oczywiście regularne jadanie posiłków – najlepiej 4-5 mniejszych zamiast 2-3 obfitych. Nigdy też nie możemy zapominać o najważniejszym posiłku dnia, czyli o śniadaniu. To właśnie ono daje nam energię na sporą część dnia, zaspokaja głód i zapobiega chęci podjadania niezdrowych przekąsek. Jeśli nie zjemy śniadania, szybko odczujemy spadek energii, który zapragniemy nadrobić batonikiem czy pączkiem.

Inne ważne zasady zdrowego odżywiania to picie dużych ilości wody w ciągu dnia (ale nie pijemy w trakcie posiłków!), wzbogacanie każdego posiłku o świeże owoce i warzywa, unikanie długich przerw w jedzeniu i głodówek. Naturalnie trzeba zadbać o różnorodność produktów, aby organizm otrzymywał wszelkie niezbędne składniki odżywcze. Nie będzie zapewne żadnym zaskoczeniem, że kolejną ważną zasadą jest ograniczenie słodyczy i tłuszczów zwierzęcych.

Zmierz się ze swoimi złymi nawykami

Niezdrowa żywność dosłownie zalewa nas z każdej strony. Nie oznacza to jednak, że nie mamy innego wyjścia i musimy po nią sięgać. Tylko i wyłącznie od nas zależy to, co wkładamy do garnka, a następnie do ust. Z drugiej strony nie musimy też od razu rezygnować z małych grzeszków żywieniowych, ale najważniejszy jest umiar!
Kiedy już przygotujemy się merytorycznie do tematu, musimy przyjrzeć się naszym złym nawykom. Jakie są „najpopularniejsze” z nich?

Jemy bardzo szybko – czy nie jest tak, że rodzice od najmłodszych lat ganili nas za powolne jedzenie i upominali „jedz, bo wystygnie”! Podczas jedzenia zajmujemy się tysiącem innych rzeczy i w konsekwencji nie skupiamy się na tej jednej najważniejszej w danym momencie czynności. Pijemy podczas posiłku i zawsze staramy się zjeść wszystko, co mamy na talerzu.

Brzmi znajomo, nieprawdaż? W tym miejscu należy wyjaśnić, dlaczego jedzenie w ten sposób to niezdrowe jedzenie.
Jeśli zjemy zbyt szybko, po pierwsze rozboli nas brzuch! Na wszystko trzeba czasu – także na to, aby żołądek zaczął wytwarzać określone enzymy, dzięki którym proces trawienia będzie przebiegał prawidłowo. Jeśli będziemy jeść bardzo szybko, odpowiedni sygnał nie zdąży dotrzeć do żołądka – zgaga i problem z trawieniem murowane!

Ponadto, jeśli jemy za szybko, jemy więcej. Jak to możliwe? I tutaj chodzi o przekaz pewnego sygnału, ale tym razem do mózgu. Zanim mózg odbierze informację o tym, że jesteśmy najedzeni, również musi minąć trochę czasu. Jedząc powoli, zjemy mniej, bo w międzyczasie nasz mózg ów cenny sygnał otrzyma.

Co do rozpraszania uwagi w trakcie jedzenia – to także skutkuje spożyciem większej ilości jedzenia, bo zwyczajnie się nie kontrolujemy i niemal zapominamy, ile już zjedliśmy. Picie podczas posiłku to bardzo szkodliwy nawyk – rozcieńczamy w ten sposób soki żołądkowe, co skutkuje zaburzeniem procesu trawienia. Jeśli chcemy się napić, to około 20 minut przed posiłkiem, albo dopiero co najmniej godzinę po posiłku.

Jak walczyć z tymi nawykami?

Po pierwsze trzeba uzbroić się w cierpliwość, bo nic nie dzieje się z dnia na dzień. Musimy też mieć świadomość, że dopadną nas chwile słabości, a może nawet tymczasowo zostaniemy pokonani. Najważniejsze jednak jest to, aby się nie zniechęcać.

Najłatwiej powinno nam przyjść wolne jedzenie i od tego zacznijmy. Gdy jemy posiłek w domu, wyłączmy radio, komputer czy telewizor, aby nic nas nie rozpraszało. Patrzmy w talerz i zastanawiajmy się nad smakiem każdego kolejnego kęsa pożywienia.

O wiele trudniej będzie zapewne pogodzić się z brakiem picia w czasie jedzenia. Ale i tu wolne jedzenie nam pomoże, bo jeśli będziemy długo przeżuwać, wytworzy się odpowiednia ilość śliny i z łatwością połkniemy pokarm. Szybkie jedzenie sprzyja charakterystycznemu „zatykaniu” i wówczas czujemy, że musimy czymś przepić.

Jest jeszcze jeden prosty trik, który pomoże zapanować nad ilością zjadanego posiłku. Mały talerz! Nasza psychika jest doprawdy niezwykła – jeśli nałożymy tę samą ilość jedzenia na duży talerz i na mały, w pierwszym przypadku niemal od razu odniesiemy wrażenie, że nie najemy się wystarczająco, bo talerz nie jest pełny. Kiedy jednak ujrzymy (mały) talerz wypełniony po brzegi, jeszcze przed rozpoczęciem posiłku odczujemy satysfakcję!

Pozytywne wzmocnienie, czyli o roli nagrody

Jak już zostało wspomniane, przynajmniej początkowo nietrudno będzie o pewne „wpadki”. Ale nie ma najmniejszego sensu karać się nadmiernie i czynić sobie wyrzuty sumienia, bo to tylko niepotrzebnie obniży naszą motywację do pozytywnych zmian. Kiedy zaś uda się nam wytrwać przykładowo przez tydzień, na pewno warto to jakoś uczcić. Nowa bluzka, wyjście do kina czy cokolwiek innego, co sprawi nam przyjemność, co potraktujemy jako nagrodę za poniesiony trud i zaangażowanie.

Tylko u nas!

Dodaj komentarz