Jak utrzymać plażową sylwetkę na wakacjach?

mgr Joanna Palka (trener przygotowania motorycznego):

Przez ostatnie miesiące w pocie czoła pracowaliśmy nad sylwetką. Teraz śmiało możemy założyć krótkie szorty, wyciętą bluzkę, nie obawiając się o wystające boczki. Część z nas niestety tylko w pierwszych dniach urlopu będzie wyglądać świetnie, tylko nielicznym zapewne uda się wrócić z wypoczynku bez zbędnych kilogramów. Jak zatem wypoczywać, aby nie utracić ciężko wypracowanych efektów treningowych?

Wypoczywaj aktywnie!

Po pierwsze duży wpływ na naszą kondycję i sylwetkę będzie miał rodzaj wybranego wypoczynku. Jeżeli zdecydowaliśmy się na wakacje na kajakach, rowerach lub na uprawianie sportów wodnych – sprawa jest rozwiązana. Jednak, jeżeli padł wybór na plażę, albo camping – cóż… będzie trudniej.

Wakacje są wakacjami i niech nimi zostaną, nie ma sensu się katować, ale jest kilka trików, które pozwolą cieszyć się wypoczynkiem bez wyrzutów sumienia.

Najlepsze ćwiczenia na utrzymanie plażowej sylwetki

  1. Jednym ze sposobów są poranne przebieżki, mogą być realizowane na czczo. Jak sama nazwa wskazuje są to przebieżki a nie długie treningi. Przyjemnie jest zacząć dzień 20-30-minutowym joggingiem z gimnastyką rozciągającą. Jeżeli nie jesteś wytrenowanym biegaczem możesz podzielić sobie dystans na 10-minutowe odcinki przeplatane wymachami, skłonami czy nawet pompkami i przysiadami. Taki trening pozytywnie nastawi Cię na cały dzień sprawi, że nabierzesz energii, oraz przez to, że będzie wykonywany na czczo spalisz nadmiar kalorii, jeżeli zjadłeś obfitą kolację dzień wcześniej. Najlepiej jak taki trening będziesz wykonywać co drugi dzień. Oczywiście, jeżeli tylko starczy ci czasu i zapału, może być wykonywany nawet codziennie.
  2. Rozsądnym pomysłem jest także wykonywanie treningu interwałowego typu tabata czy HIIT. Pozwala on podkręcić metabolizm, w zależności od intensywności i długości nawet do 48 godzin od czasu wysiłku. Do wykonania takiego treningu potrzebujemy zwykłego zegarka ze stoperem i trochę miejsca. Może on się składać z podskoków, przeskoków ćwiczeń w podporach. Przysiadów, pajacyków. Ważne jest, aby ćwiczenia angażowały jak największą liczbę partii mięśniowych i wykonywane były na maksa. Przykładowo można wykorzystać schemat 30 s pracy na 30 s przerwy x 8-10 serii albo 20 s wysiłku na 10 s przerwy – i tak przez 8 minut. Zakładam, że 20-30 minut dziennie uda Wam się wygospodarować, bo tyle zajmie Wam ten trening razem z rozgrzewką i schłodzeniem.

Trening to kluczowa rzecz, ale pamiętajmy również, aby się nie objadać, uważać na nadmiar wypitego alkoholu i mimo wszystko dbać, aby dieta zawierała jak najwięcej potrzebnych mikroskładników.

490

Tylko u nas!

  • Fitness

    Jak przygotować się do treningu w upalne dni? Poznaj podstawowe zasady bezpieczeństwa

    Trening podczas upalnego dnia - sprawdź jak się przygotować.

    czytaj więcej
  • Ciekawostki

    Zdrowe, mrożone koktajle – sprawdź, jak przetrwać upały!

    Pomysł na pyszny i letni koktajl - sprawdź już dziś!

    czytaj więcej
  • Czas wolny

    Najczęstsze zaburzenia odżywiania – skąd się biorą i jak sobie z nimi radzić?

    Anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się - jakie są ich przyczyny?

    czytaj więcej

3 komentarzy na “Najczęstsze zaburzenia odżywiania – skąd się biorą i jak sobie z nimi radzić?

  1. malaala

    ja parę lat temu miałam kompulsywne jedzenie.jakoś przeszło.poznałąm kogos, zaczęlam sie kontrolować. a wczesniej jadłam bardzo nieregularnie.jako dziecko ciągle rodzice wpajali mi, że trzeba duzo jesc, żeby miec siły do pracy (wychowałam sie na wsi).zawsze byłam okrąglutka.a mama mówiła, że mam grube kości. w liceum kryłam sie pod obszernymi ciuchami.ciagle cos mi nie pasowało, ciagle za gruba.wstyd było rozebrac sie na w-f a potem cwiczyc z dziewczymami…w domu ciagle “domowe obiadki”, duze porcje. nauka do pozna, sporo przytyłam
    potem wyjechałam na studia.juz sama mogłam o siebie zadbać. sama gotowałam sobie obiady.byłam panem swojego losu i garnka
    znów stresy i nauka, imprezy do pozna i jadło sie nawet w nocy.dziewczyny w akademiku sie nawet ze mnie smiały, bo potrafiłam w nocy wstac i isc do lodówki.lodówka niestety pusta, no to do zamrazalnika po kiełbasę. z głodu jadłam zamrożoną kiełabasę. twierdziłam wtedy ze mrozone nie tuczy. wiem ze to głupie, ale tak miałam.
    w sumie to pare razy zdazryło mi się, że zwróciłam jedzenie, ale duzo o tym czytałam i jakoś “potrząsnęło” mną wted. kiedys też ogladałm jakis program o bulimiczkach i nigdy w zyciu juz tego nei zrobiłam.

  2. ixenka

    Myślę, że między bulimią anoreksją a czystym odchudzaniem jest niewidzialna lekka linia. Trzeba się trzymać tak by zaburzeń nie było. Wiele osób to potrafi ale niestety nie wszyscy. Jak chcemy się zdrowo odzywiać, mnie jesc ale racjonalnie to najlepiej isc po diete do specjalisty.

Dodaj komentarz