Kobieta za kierownicą! Jak jeżdżą przedstawicielki płci pięknej?

Kobieta za kierownicą – to hasło już na wstępie u wielu osób (w tym pewnie i kobiet…) powoduje mimowolny uśmiech. Ale w zasadzie dlaczego? Jak prowadzą kobiety? Tak samo jak mężczyźni, lepiej, a może gorzej? Albo inaczej – czy płeć rzeczywiście w jakikolwiek sposób determinuje umiejętności potrzebne do prowadzenia pojazdów mechanicznych?

To na pewno baba…

Ileż to razy słyszałaś tego typu sformułowania? Zapewne wiele! Oto klasyka gatunku w pigułce:

  • Kierowca wymusza pierwszeństwo? Na pewno baba.
  • Kierowca ewidentnie jest niezdecydowany i nie potrafi się włączyć do ruchu? Na pewno baba i co do tego nie ma wątpliwości!
  • Kierowca nie potrafi zaparkować, wykonuje milion dziwnych manewrów i tym samym tamuje ruch innych samochodów na parkingu? A to już baba bez dwóch zdań!

Kiedy jednak okazuje się, że ta „baba” to w rzeczywistości mężczyzna (tak panowie, to się zdarza i czas najwyższy przyjąć to do wiadomości), jaki jest komentarz? „A, facet, ale jeździ jak… baba”!

Kobieta w samochodzie? Tylko na miejscu pasażera!

Właśnie tak w dużym skrócie myśli wielu mężczyzn. Ale czy mają ku temu podstawy? W sieci można znaleźć całe mnóstwo mniej i bardziej zabawnych filmików, zdjęć czy opowieści obrazujących to, jak prowadzą kobiety. Kobieta parkuje tak długo i nieporadnie, że w końcu uprzejmy (choć już odrobinę zniecierpliwiony) dżentelmen z innego samochodu przychodzi z pomocą. Innym razem kobieta parkuje równolegle, a jako że miejsca ma niewiele, delikatnie „przestawia” samochody przed i za nią, aby owo miejsce uzyskać – cóż za kreatywność i determinacja. Taka kobieta poradzi sobie wszędzie! Jeszcze w innej sytuacji kobieta jedzie zabójczym tempem 40 km/h lewym pasem, bo za 5 km chce skręcić w lewo…

A teraz całkiem poważnie – takie sytuacje oczywiście się zdarzają. Wiele kobiet ma problem z parkowaniem czy włączeniem się do ruchu. Ale czy na pewno wszystkie? I co najważniejsze, czy wszyscy mężczyźni jeżdżą doskonale? Bo umówmy się – większość niepochlebnych opinii na temat kobiet za kierownicą wychodzi właśnie z ust panów…

Statystyki są bezlitosne – dla mężczyzn!

Jak się okazuje, kobiety jeżdżą zdecydowanie bezpieczniej niż panowie. Oto dane z zaledwie kilku ostatnich lat:

  • 2010 – kobiety spowodowały łącznie 5 681 wypadków (co stanowi 18,5 proc. wszystkich wypadków), natomiast mężczyźni spowodowali 23 619 wypadków (77,1 proc.). Nawet gdyby uznać, że te kilka procent nieznanych sprawców to w całości kobiety i wziąć pod uwagę fakt, że za kółkiem zasiada więcej panów niż pań, w dalszym ciągu w tym niechlubnym rankingu i tak zdecydowanie przodują przedstawiciele płci brzydkiej.
  • 2011- kobiety spowodowały 19,9 proc. wszystkich wypadków, mężczyźni są odpowiedzialni za 75, 7 proc. wypadków.
  • 2013 – kobiety spowodowały 6 293 wypadki (z czego 252 ofiary śmiertelne), mężczyźni odpowiadają za 21 753 wypadki (w tym 1 992 ofiary śmiertelne).
  • 2014 – kobiety spowodowały 6 152 wypadki (7 897 rannych i 261 zabitych), natomiast mężczyźni spowodowali 21 500 wypadków (27 259 rannych i 1 922 zabitych).
  • 2015 – kobiety spowodowały 4 267 wypadków (2 542 rannych i 181 zabitych), mężczyźni spowodowali 14 679 wypadków (18 637 rannych i 1 247 zabitych).

Statystyki oczywiście nie potwierdzają tego, że kobiety jeżdżą wyśmienicie, a mężczyźni całkowicie fatalnie. Nie o szukanie takiego potwierdzenia w tym wszystkim chodzi. Niemniej, zdecydowana większość kobiet jeździ po prostu wolniej, często lepiej zna podstawowe zasady bezpieczeństwa na drodze i ma większą podzielność uwagi.

Jeśli chodzi o samą kwestię płci, wciąż prowadzone są nowe badania, które jednak nie przeważają znacząco szali na jedną czy drugą stronę. Kobiety (oczywiście nie można tu uogólniać, bo zawsze znajdą się wyjątki) nieco gorzej radzą sobie z wykonywaniem zadań przestrzennych (stąd np. problemy z parkowaniem czy zmianą pasa ruchu), ale za to o wiele lepiej wypadają w zadaniach manualnych – szybciej i w sposób bardziej skoordynowany obsługują pojazd.

Bezpieczna jazda – to zależy od kierowcy, a nie płci

Z tego trzeba sobie zdawać sprawę. Bezpieczeństwo na drogach uzależnione jest nie od tego, „jaka płeć” siedzi za kierownicą, ale od tego, co ma w głowie. Istnieją kobiety, które nigdy w życiu nie powinny zdać egzaminu na prawo jazdy, bo jeżdżą fatalnie, a co gorsza, stwarzają realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Z drugiej strony istnieją też takie panie, które prowadzenie samochodu mają opanowane do perfekcji i potrafią się odnaleźć w każdej, nawet najbardziej niebezpiecznej i stresującej sytuacji. Z mężczyznami jest dokładnie tak samo!

Tylko u nas!

  • Ciekawostki

    Poznaj moc przypraw – których nie może zabraknąć w codziennym jadłospisie?

    Odkryj rewelacyjne właściwości przypraw już dziś!

    czytaj więcej
  • Styl życia

    Cierpisz na nawracające zapalenie pęcherza? Nie daj się mu kolejny raz

    Poznaj skuteczną metodę na pozbycie się zapalenia pęcherza.

    czytaj więcej
  • Czas wolny

    Najczęstsze zaburzenia odżywiania – skąd się biorą i jak sobie z nimi radzić?

    Anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się - jakie są ich przyczyny?

    czytaj więcej

3 komentarzy na “Najczęstsze zaburzenia odżywiania – skąd się biorą i jak sobie z nimi radzić?

  1. malaala

    ja parę lat temu miałam kompulsywne jedzenie.jakoś przeszło.poznałąm kogos, zaczęlam sie kontrolować. a wczesniej jadłam bardzo nieregularnie.jako dziecko ciągle rodzice wpajali mi, że trzeba duzo jesc, żeby miec siły do pracy (wychowałam sie na wsi).zawsze byłam okrąglutka.a mama mówiła, że mam grube kości. w liceum kryłam sie pod obszernymi ciuchami.ciagle cos mi nie pasowało, ciagle za gruba.wstyd było rozebrac sie na w-f a potem cwiczyc z dziewczymami…w domu ciagle “domowe obiadki”, duze porcje. nauka do pozna, sporo przytyłam
    potem wyjechałam na studia.juz sama mogłam o siebie zadbać. sama gotowałam sobie obiady.byłam panem swojego losu i garnka
    znów stresy i nauka, imprezy do pozna i jadło sie nawet w nocy.dziewczyny w akademiku sie nawet ze mnie smiały, bo potrafiłam w nocy wstac i isc do lodówki.lodówka niestety pusta, no to do zamrazalnika po kiełbasę. z głodu jadłam zamrożoną kiełabasę. twierdziłam wtedy ze mrozone nie tuczy. wiem ze to głupie, ale tak miałam.
    w sumie to pare razy zdazryło mi się, że zwróciłam jedzenie, ale duzo o tym czytałam i jakoś “potrząsnęło” mną wted. kiedys też ogladałm jakis program o bulimiczkach i nigdy w zyciu juz tego nei zrobiłam.

  2. ixenka

    Myślę, że między bulimią anoreksją a czystym odchudzaniem jest niewidzialna lekka linia. Trzeba się trzymać tak by zaburzeń nie było. Wiele osób to potrafi ale niestety nie wszyscy. Jak chcemy się zdrowo odzywiać, mnie jesc ale racjonalnie to najlepiej isc po diete do specjalisty.

Dodaj komentarz