Zadbaj o całościową regenerację swojego ciała! (cz. 1)

Weronika Kozak (coach):

Tak bardzo się starałem, a Ty teraz nie chcesz mnie. Dla Ciebie tak cierpiałem: powiedz mi, dlaczego nie chcesz mnieeee? –  w tym długim „e” zespół Czerwone Gitary wyśpiewał cały dramat tej sytuacji – tyle starań, wysiłku, wyrzeczeń, potu i łez… A efekt niesatysfakcjonujący, krótkotrwały lub żaden. A co byś powiedział na taki pomysł, żeby dbać o swoje ciało, ale się nie starać?

W staranie wpisana jest chęć kontroli nad rzeczywistością i próba dopasowania jej zgodnie z naszymi oczekiwaniami i wyobrażeniami. Kreujemy swój obraz rzeczywistości i następnie staramy się, żeby on był dokładnie taki, jaki wymyśliliśmy. A rzeczywistość nie lubi być kontrolowana. Tak jak nasze ciało. Nasze ciało jest wolne, mądre i dokładnie takie, jakie powinno być. Gdy próbujemy je kontrolować, będzie stawiało opór. Lecz gdy będziemy o nie dbać, to będzie nam mruczeć z zadowoleniem i rozkwitać. Żeby dbać o nasze ciało, potrzebujemy się wcześniej z nim zaprzyjaźnić (patrz mój marcowy artykuł). A dlaczego? Żeby znać jego prawdziwe potrzeby i na nie odpowiadać.
Każde ciało ma inne potrzeby. A do tego zmieniają się one z wiekiem, porą roku, są uzależnione od trybu naszej pracy, klimatu, zdrowia, poziomu zmęczenia itd. Dlatego tak ważne jest, żebyśmy każdego dnia byli uważni na siebie samych.

Gdy będziesz przyglądać się poszczególnym obszarom regeneracji Twojego ciała, proponuję, żebyś zadawał sobie dwa kluczowe pytania:

  •  Co przychodzi mi bez wysiłku i z przyjemnością?

Brak wysiłku to nie brak aktywności. Gdy szukasz dla siebie odpowiedniej formy ruchu, to jest oczywiste, że będziesz aktywna, spocona, zmęczona itp. Jednocześnie będziesz odczuwać przyjemność z tego stanu. Rozumiem, że leżenie na kanapie przed telewizorem i kieliszkiem dobrego wina może przychodzić bez wysiłku i dawać przyjemność. Mi też daje. Tylko jak długo? Z pewnością nie kilka godzin każdego dnia.

  • Co mi służy?

Zwróć uwagę na różnicę między „lubię” a „służy mi”. Na przykład ja uwielbiałam kiedyś smak makaronów pszennych, nigdy mi się nie nudził. Jednocześnie po ich spożyciu czułam się, jakbym połknęła kamień, brzuch miałam spuchnięty jak balon i nie miałam energii. Więc lubiłam je, ale one mi nie służyły. Dziś znam swoje ciało i wiem, jakie poniosę konsekwencje, gdy zapragnę poczuć w ustach smak takiego właśnie makaronu. I mogę świadomie dokonywać wyborów.

Przejdźmy zatem do poszczególnych obszarów, w których świadomie możesz dbać o Twoje wspaniałe ciało.

Obszar 1 – ODDYCHANIE

Oddech to życie. Absolutna podstawa. Jest dla nas tak oczywisty i bezwysiłkowy, że o nim zapominamy. Przypominamy sobie o nim, gdy nam go brakuje. A gdyby tak częściej o nim pamiętać? Podczas wdechu pobieramy z otoczenia to, co jest nam niezbędne do życia, czyli tlen. Podczas wydechu oddajemy to, czego nie potrzebujemy, czyli dwutlenek węgla. W ten sposób jesteśmy na stałe połączeni z otaczającą nas rzeczywistością.

Proponuję Ci nauczyć się oddychać świadomie. Poświęć na to 5 minut dziennie. Na początek zamykaj oczy, będzie Ci łatwiej skupić się i nie ulegać rozproszeniu przez różne bodźce. No więc: zamknij oczy i skup całą swoją uwagę na oddechu. Oddychaj naturalnie, nie staraj się ani pogłębiać oddechu, ani uspokajać. W ogóle się nie staraj. Po prostu oddychaj w swoim tempie. Licz oddechy. Z wydechem wypuszczaj z siebie wszystko, co jest Ci niepotrzebne. Odpuść emocje, problemy, napięcia… Z wdechem zapraszaj wszystko, co jest Ci potrzebne: rozluźnienie, radość, spokój… Po prostu bądź ze sobą i swoim ciałem. To będą wyjątkowo jakościowe 5-minutowe spotkania.

Obszar 2 – ODŻYWIANIE

Kolejnym paliwem niezbędnym dla ludzkiego organizmu jest pożywienie. Bez niego, podobnie jak bez oddychania, nie moglibyśmy żyć. Odżywiania to temat rzeka. I tyle teorii i filozofii wokół. Niektóre sobie zaprzeczają. Jak się w nich odnaleźć? A co z tego jest dobre DLA MNIE?

Jedne rośliny potrzebują dużo słońca, inne lubią cień. Jeden człowiek potrzebuje mięso, inny woli warzywa. Są rośliny zarówno ciepłolubne, jak i zimnolubne. Są ludzie preferujący jedzenie gotowane, inni zajadają się surowymi warzywami i owocami. Dla jednych roślin życiodajna jest duża wilgoć, dla innych suche powietrze. Jeden organizm ludzki uwielbia przetwory mleczne, a inny reaguje na nie dyskomfortem.

Zacznij od obserwowania swojego ciała, gdy jest głodne, najedzone, przejedzone, o różnych porach dnia, po różnych potrawach. Zadawaj sobie pytanie: Jakie mam w tym momencie odczucia w ciele? I przyjmij je. Nie oceniaj. Po prostu przyjmij, że tak reagujesz. Twoje ciało jest dokładnie takie, jakie powinno być. Gdy nauczysz się jego reakcji na różne jedzenie, będziesz mogła świadomie wybierać i eksperymentować.

Jesteśmy absolutnie niepowtarzalni, dlatego każdemu z nas służyć będzie inny sposób odżywiania. Przede wszystkim nie ma tu jednego obiektywnego cudownego rozwiązania dla każdego. Jesteś jedyną osobą na całym świecie, która może znaleźć odpowiedź na pytanie: jaki sposób odżywiania jest dla Ciebie odpowiedni. Na rynku jest mnóstwo profesjonalnych lekarzy, dietetyków i innych specjalistów ds. żywienia, z wiedzy których możesz korzystać, i którzy będą dla Ciebie wsparciem w Twoich poszukiwaniach. Ale pamiętaj – to są Twoje poszukiwania, inni mogą Cię wesprzeć, ale nie Tobą kierować. To Ty wybierasz. Oprócz samego żywienia znaczenie mają również nasze nawyki związane z przygotowywaniem i spożywaniem posiłków: ile razy dziennie, dużo czy mało, jakie smaki lubisz, sama czy w towarzystwie, w domu czy w restauracji itp. Szukaj i sprawdzaj, co działa. Obserwuj reakcje Twojego ciała. I szukaj takiego sposobu odżywiania, który będzie Twoim stylem życia, a nie katorżniczą dietą na kilka tygodni czy miesięcy. Daj sobie czas. Jeśli pierwszy sposób nie działa, szukaj drugiego. Drugi też Ci nie służy, szukaj trzeciego. Masz w sobie całą potrzebną Ci do tego mądrość. Tylko słuchaj bądź uważna na samą siebie. A wtedy Twoje ciało dojdzie do takiej wagi, która jest dla niego najlepsza. Tylko mu nie przeszkadzaj.

I pamiętaj – nie staraj się. Szukaj swojego naturalnego sposobu na odżywianie Twojego ciała. Ono wie najlepiej.
W następnej części skupię się na kolejnych obszarach: ruchu, odpoczywaniu, obecności i odpuszczaniu.

Źródło:
z piosenki Czerwonych Gitar „Tak bardzo się starałem”.

Tylko u nas!

5 komentarzy na “Jazda na rolkach – prędkość, przyjemność i zdrowie!

  1. kika33

    Rolki Roleczki <3 kojarzą mnie się z dzieciństwem , z beztroskim lataniem po dworze do zachodu słońca. Niestety teraz co raz mniej dzieciaków wie co to są rolki. Wolą przed internetem się otwierać. Rolki to samo zdrowie. ładnie kształtują pupę i nóżki.

  2. natalia

    Kiedyś lubiłam biegać ale Jazda na rolkach ma tę przewagę nad bieganiem, że w dużo mniejszym stopniu obciąża stawy. Ruch jest płynny, nie wymaga nagłych zrywów, co sprawia, że kolana i kręgosłup nie są tak narażone na przeciążenia jak w trakcie biegu . Kiedyś miałam problemy z stawami dlatego też oddaje się rolkom.

Dodaj komentarz