Jak zadbać o właściwe nawodnienie latem?

mgr Monika Żórawska (dyplomowany dietetyk):

Nawodnienie jest niezwykle ważne dla organizmu człowieka nie tylko latem, ale o każdej porze roku. Zapotrzebowanie na wodę znacznie zwiększa się w upalne dni, kiedy temperatura na zewnątrz wzrasta.

Organizm człowieka w dużej części złożony jest z wody. Skład ciała człowieka uzależniony jest od wieku, płci, aktywności fizycznej i typu budowy. Największą zawartością wody w ciele charakteryzują się dzieci. Mężczyźni ze względu na fizjologię mają mniej tkanki tłuszczowej niż kobiety, a więcej wody. Osoby wysportowane również odznaczają się większą niż przeciętna zawartością wody w organizmie.

Nawodnienie organizmu latem

Zaleca się, aby w letnie miesiące wypijać przynajmniej 1,5-2 l płynów na dobę. Zwiększone zapotrzebowanie latem wynika z faktu, że organizm zużywa większe ilości wody w związku z termogenezą, czyli utrzymaniem ciepła w ustroju. Przy wysokiej temperaturze powietrza procesy chłodzenia ciała są bardziej wzmożone. Tracimy wodę w postaci wydzielanego potu i łoju. Częściej też oddajemy mocz, ponieważ procesy filtracji i oczyszczania również są bardziej wydajne. Wypicie tak dużej ilości płynów może wydawać się trudne, szczególnie dla osób, które nie mają nawyku picia wody. Dlatego warto podzielić sobie tę ilość na szklanki i nie zapominać o szklance wody do każdego z pięciu posiłków.

Przy wyborze wody najlepiej sięgać po mineralną lub stołową. Woda źródlana pozbawiona jest makro i mikropierwiastków. Zalecana jest dla dzieci i kobiet w ciąży oraz w okresie laktacji. Osoby cierpiące z powodu częstych skurczów mogą sięgać po wodę wzbogaconą w magnez, natomiast pacjenci z osteoporozą powinni wybierać wodę ze zwiększoną zawartością wapnia. Jeżeli jesteśmy na diecie redukcyjnej unikajmy wody gazowanej, ponieważ dwutlenek węgla w niej zawarty rozciąga ściany żołądka, co może nasilać uczucie głodu. Najbezpieczniej wybierać niegazowaną wodę średniozmineralizowaną, niskosodową.

Czym można zastąpić wodę?

Często słyszę pytanie, czy wodę można czymś zastąpić? Czy można wybierać soki lub herbatę zamiast wody? Niestety prawda jest taka, że nic nie nawodni ciała lepiej niż woda, ponieważ organizm człowieka nie składa się z herbaty, tylko z wody. Każdy słodki napój, tj. sok, kompot, słodzona herbata czy kawa będą traktowane przez organizm jak posiłek, ponieważ ze względu na zawartość węglowodanów mają swoją wartość energetyczną. Trzustka zmuszona jest wydzielić insulinę i muszą zostać uruchomione procesy trawienne, aby metabolizować te płyny. Czysta woda co prawda zatrzymuje się na chwilę w żołądku, ale jest bezkaloryczna i nie jest trawiona przez przewód pokarmowy, a jedynie wchłaniana w jelitach. Herbata i kawa dodatkowo są nieodpowiednie do poprawy nawodnienia organizmu, ponieważ zawierają teinę i kofeinę. Związki te powodują zatrzymywanie się wody zewnątrzkomórkowej w organizmie. Nie jest to zjawisko korzystne, ponieważ woda zewnątrzkomórkowa nie stanowi o ogólnym nawodnieniu organizmu, a jedynie gromadzi się w postaci zbędnych kilogramów. Jej obecność jest szczególnie widoczna u kobiet w tkance podskórnej w postaci pomarańczowej skórki tzw. cellulitu. Jeśli nie odpowiada nam smak wody, można dodać do niej listek mięty, plaster pomarańczy lub sok wyciśnięty z cytryny. Latem orzeźwi nas woda z kostkami lodu.

Dodam, że warto zacząć dzień właśnie od wypicia szklanki wody jeszcze przed śniadaniem.

89

Tylko u nas!

  • Ciekawostki

    Zbilansowany jadłospis – czyli jak schudnąć z głową?

    Odchudzaj się mądrze!

    czytaj więcej
  • Styl życia

    Magnez potrzebuje wsparcia – jakie składniki codziennej diety powstrzymują wchłanialność magnezu?

    Poznaj bliżej jeden z najważniejszych pierwiastków.

    czytaj więcej
  • Czas wolny

    Najczęstsze zaburzenia odżywiania – skąd się biorą i jak sobie z nimi radzić?

    Anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się - jakie są ich przyczyny?

    czytaj więcej

3 komentarzy na “Najczęstsze zaburzenia odżywiania – skąd się biorą i jak sobie z nimi radzić?

  1. malaala
    malaala

    ja parę lat temu miałam kompulsywne jedzenie.jakoś przeszło.poznałąm kogos, zaczęlam sie kontrolować. a wczesniej jadłam bardzo nieregularnie.jako dziecko ciągle rodzice wpajali mi, że trzeba duzo jesc, żeby miec siły do pracy (wychowałam sie na wsi).zawsze byłam okrąglutka.a mama mówiła, że mam grube kości. w liceum kryłam sie pod obszernymi ciuchami.ciagle cos mi nie pasowało, ciagle za gruba.wstyd było rozebrac sie na w-f a potem cwiczyc z dziewczymami…w domu ciagle “domowe obiadki”, duze porcje. nauka do pozna, sporo przytyłam
    potem wyjechałam na studia.juz sama mogłam o siebie zadbać. sama gotowałam sobie obiady.byłam panem swojego losu i garnka
    znów stresy i nauka, imprezy do pozna i jadło sie nawet w nocy.dziewczyny w akademiku sie nawet ze mnie smiały, bo potrafiłam w nocy wstac i isc do lodówki.lodówka niestety pusta, no to do zamrazalnika po kiełbasę. z głodu jadłam zamrożoną kiełabasę. twierdziłam wtedy ze mrozone nie tuczy. wiem ze to głupie, ale tak miałam.
    w sumie to pare razy zdazryło mi się, że zwróciłam jedzenie, ale duzo o tym czytałam i jakoś “potrząsnęło” mną wted. kiedys też ogladałm jakis program o bulimiczkach i nigdy w zyciu juz tego nei zrobiłam.

  2. ixenka
    ixenka

    Myślę, że między bulimią anoreksją a czystym odchudzaniem jest niewidzialna lekka linia. Trzeba się trzymać tak by zaburzeń nie było. Wiele osób to potrafi ale niestety nie wszyscy. Jak chcemy się zdrowo odzywiać, mnie jesc ale racjonalnie to najlepiej isc po diete do specjalisty.

  3. wiadekzwiadek

Dodaj komentarz