Jak najlepiej przygotować ziemniaki?

Ziemniaki powinno się jeść pieczone czy gotowane? Jakie są zdrowsze? Pozdrawiam.

Pytanie zadane przez: Paweł

Panie Pawle,
ziemniaki są dobrze znane nam wszystkim od najmłodszych lat, lecz przez napływ do naszego kraju kulinarnych, śródziemnomorskich nowinek często o nich zapominamy. Pojawiają się również teorie dotyczące szkodliwości ziemniaków oraz ich znaczącego wpływu na wzrost otyłości. Bo co bardziej pasuje do smażonego schabowego jak nie właśnie ziemniaki? One również występują skąpane w tłustym majonezie pod postacią pseudosałatki ziemniaczanej. Dobrze znamy je także w postaci frytek… Zdecydowanie powinniśmy jednak zapomnieć o takich przekąskach, kiedy zaczynamy dbać o sylwetkę. I tu pojawia się nurtujące wielu z nas pytanie: jak i czy w ogóle jeść ziemniaki?

Wszyscy wiemy, że gotowane (w szczególności na parze) warzywa są najzdrowsze. Jednak w przypadku ziemniaków sprawa ma się trochę inaczej.

Ziemniaki mają wiele cennych składników odżywczych takich jak: potas, wapń, żelazo, fosfor, witaminy z grupy B, witamina PP, witamina A, a także witamina C i to w znacznych ilościach! Mają jej więcej niż jabłko i dynia! Jednak przy ich gotowaniu musimy uważać. Witamina C jest rozpuszczalna w wodzie i podczas gotowania ulatnia się właśnie ona. Zostaje po prostu rozpuszczona i zamiast otrzymać na talerzu bombę witaminową, otrzymujemy skrobiowo-błonnikową bulwę… Na szczęście można na to znaleźć rozwiązanie! Wystarczy do gotowania dodać natkę pietruszki, która jest bogata w tę witaminę, albo posiekaną natką posypać ziemniaki już na talerzu. W ten sposób uzupełnimy cały wygotowany ubytek.

Jeśli chodzi o pieczenie, to mamy większe pole do popisu. Ziemniaki możemy przyprawić swoimi ulubionymi ziołami, które podkręcą walory smakowe, ogrzeją nas przez dodatek chilli lub curry, albo nas orzeźwią w letni skwar, jeżeli dodamy do nich świeżego rozmarynu, bazylii i mięty. Witamina C pozostanie więc na zadowalającym poziomie, smak będzie pyszny, a jeżeli nie dodamy do pieczenia żadnego tłuszczu, poziom kaloryczności zostanie taki sam, bo w 100g ziemniaków, nieważne czy ugotowanych, czy pieczonych, jest ich tylko 77kcal, a to prawie trzykrotnie mniej niż w tak modnych, rozchwytywanych i zajadanych ostatnio makaronach.

Podsumowując, jeżeli woli Pan gotowane ziemniaki, zachęcam do gotowania ich z natką pietruszki, jeżeli zaś lubi Pan przekąsić pieczone, polecam przygotować je z przyprawami, bez tłuszczu.

Proszę również pamiętać, aby nie dodawać do nich za dużo soli.

Pozdrawiam i życzę smacznego!

105